Elektronika bez tajemnic

Postęp technologiczny

Piątek, godzina dwudziesta, a tu nagle nie ma prądu. Siedzę jeszcze pół godziny na portalu społecznościowym, bo na tyle wystarczy mi baterii w laptopie, a później jest coraz gorzej. Minęło pięć minut, zdążyłem sobie zrobić herbatę, zapalić papierosa, skorzystać z toalety i wydaje mi się jakby minęła co najmniej godzina. Siedzę w mieszkaniu sam, nie mam się do kogo odezwać, jest głucha cisza dookoła, bo nawet radia nie mogę posłuchać, na szczęście znalazłem swój odtwarzacz mp3 i mogę się zrelaksować przy ulubionej muzyce. W takich momentach zastanawiam się, jak radzili sobie moi dziadkowie, przecież kiedyś znacznie częściej wysiadał prąd, musieli być strasznie nieszczęśliwi skoro nie mogli nawet poratować się laptopem, albo chociaż odtwarzaczem, czy radiem na baterie. Nie mam pojęcia, co bym zrobił gdyby nie ten postęp technologiczny. Nie muszę siedzieć przy świecach i czytać książki, czy też grać w gry planszowe. Wystarczy, że wezmę swoją przenośną grę i bez problemu mogę zająć tym swój czas. Jestem wdzięczny osobom, dzięki którym cały ten postęp ma miejsce, bo dzięki temu w większych miastach prądu brakuje tylko w sporadycznych przypadkach i nie jest to tak nagminne, jak było kiedyś. Nagle słyszę mruki z lodówki, włącza się mój laptop, prądu nie było całe 35 minut, to prawie tyle co wieczność.

Copyright @ 2011 Elektronika bez tajemnic